Wszedł do sklepu z benzyną i zapalniczką - Aktualności - KPP dla Powiatu Warszawskiego Zachodniego

Aktualności

Strona znajduje się w archiwum.

Wszedł do sklepu z benzyną i zapalniczką

Data publikacji 05.10.2018

Sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa zdarzenia w postaci pożaru zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach oraz kierowania groźby podpalenia w celu wymuszenia zwrotu wierzytelności, to zarzuty, jakie usłyszał Sebastian R. Mężczyzna został zatrzymany przez policjantów po tym, gdy na jego zachowanie natychmiast zareagowała jedna z ekspedientek ożarowskiej placówki handlowej i wypchnęła go ze sklepu. Chwilę wcześniej Sebastian R. polał benzyną wnętrze sklepu i zapalił zapalniczkę. Prokurator objął mężczyznę policyjnym dozorem.

Wszystko rozegrało się przed 14.00, gdy do jednej z placówek handlowych na terenie ożarowskiej gminy wszedł Sebastian R. Mężczyzna grożąc ekspedientkom podpaleniem, zażądał od nich oddania pieniędzy. Kobiety miały przelać na jego konto bankowe 90 tys. złotych. 27-latek podczas pobytu w placówce zachowywał się agresywnie i wykrzykiwał wulgarne słowa. Po paru minutach opuścił sklep, by po niespełna godzinę później do niego powrócić.

Tym razem w ręku trzymał bańkę z benzyną, którą polał wnętrze sklepu i zapalił zapalniczkę. Na tą sytuację natychmiast zareagowała jedna z ekspedientek i wypchnęła mężczyznę z punktu sprzedaży. Wtedy 27-latek oddalił się. O zdarzeniu kobiety powiadomiły dyżurnego komisariatu w Ożarowie Mazowieckim. Policjanci ustalili rysopis, dane mężczyzny i jego miejsce pobytu. Sebastian R. jeszcze tego samego dnia został zatrzymany przez kryminalnych z komendy w Starych Babicach, którzy włączyli się działań.

Policjanci doprowadzili 27-latka do prokuratury, gdzie usłyszał zarzuty sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa zdarzenia w postaci pożaru zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach oraz kierowania groźby podpalenia w celu wymuszenia zwrotu wierzytelności. Za popełnienie tych przestępstw grozi kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat. Prokurator objął mężczyznę policyjnym dozorem.

/ego/