Aktualności

Strona znajduje się w archiwum.

Kierowca z dożywotnim zakazem prowadzenia pojazdów i poszukiwana pasażerka

Policjanci z Łomianek zatrzymali do kontroli drogowej pojazd, którego kierowca na widok oznakowanego radiowozu zaczął szybko się oddalać gwałtownie skręcając w osiedlowe uliczki. Za kierownicą siedział mieszkaniec Katowic, który posiadał dwa zakazy kierowania pojazdami, w tym jeden dożywotni. Jak ustalili policjanci, mężczyzna oraz jego pasażerka byli poszukiwani w celu ustalenia miejsca pobytu. Zgodnie z nakazami wydanymi przez sąd Mirosław B. oraz Agnieszka W. doprowadzeni zostali do zakładu karnego. Mieszkanka Olsztyna odpowie jeszcze za znieważenie funkcjonariuszy, naruszenie ich nietykalności cielesnej i groźbą bezprawną zmuszanie do odstąpienia przez nich od czynności służbowych.

Dochodziła godz. 1.00 w nocy, gdy policjanci z Łomianek patrolując ulice gminy podjęli interwencję wobec kierowcy daewoo. Mężczyzna na widok oznakowanego radiowozu zaczął szybko oddalać się gwałtownie skręcając w osiedlowe uliczki. Policjanci chcąc poznać przyczynę takiego zachowania kierującego, chwilę później zatrzymali pojazd do kontroli drogowej. Jak się okazało, za kierownicą samochodu siedział 58-letni mieszkaniec Katowic, który posiadał dwa sądowe zakazy kierowania pojazdami, w tym jeden dożywotni. Mężczyzna był także poszukiwany w celu ustalenia miejsca pobytu, a sądy wydały wobec niego dwa nakazy doprowadzenia do zakładu karnego.

Razem z 58-latkiem podróżowała kobieta, która podczas legitymowania umyślnie wprowadziła w błąd policjantów co do swojej tożsamości i podawała nie swoje dane osobowe. Kobieta była nietrzeźwa. Miał blisko 2 promile alkoholu w organizmie. Jak ustalili funkcjonariusze, również i ona była poszukiwana w celu ustalenia miejsca pobytu, a sąd wydał wobec niej nakaz doprowadzenia do aresztu śledczego. Policjanci zatrzymali oboje.

Podczas pobytu w komisariacie 24-latka zaczęła być agresywna wobec policjantów, wulgarnymi i obraźliwymi słowami znieważyła ich oraz naruszyła nietykalność cielesną policjantki, która ją przeszukiwała, kopiąc ją w brzuch. Następnie oświadczyła, że jest córką prokuratora i zagroziła policjantom, że jeżeli nie odstąpią od czynności zatrzymania jej, to jutro zostaną zwolnieni. W pewnym momencie zażądała wezwania karetki pogotowia, bo jak oświadczyła, jest w ciąży i właśnie poroniła. Gdy na miejsce dotarł lekarz, okazało się, że kobieta jest zdrowa i stwierdziła, że nic jej nie dolega. Podczas dalszych czynności ponownie próbowała zmusić policjantów do odstąpienia od czynności służbowych oznajmiając im, że ma znajomości i załatwi ich w prokuraturze, bo powie, że funkcjonariusze ją pobili i poroniła.

Agnieszka W. usłyszała już zarzuty znieważenie funkcjonariuszy, naruszenie ich nietykalności cielesnej i groźbą bezprawną zmuszanie do odstąpienia przez nich od czynności służbowych. Za popełnieni tych przestępstw grozi do 3 lat pozbawienia wolności. 24-latka odpowie również za wprowadzenie w błąd policjantów co do swojej tożsamości i bezpodstawne wezwanie karetki pogotowia, wywołując tym niepotrzebną czynność organu powołanego do ochrony życia. W tej sprawie funkcjonariusze skierują wniosek o ukaranie do sądu. Natomiast Mirosław B. odpowie za niestosowanie się do orzeczonego przez sąd zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych. Za popełnienie tego przestępstwa również grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności. Oboje zatrzymani zgodnie z dyspozycją sądu zostali doprowadzeni do placówek penitencjarnych.

/ego/